MeteoPlus - profesjonalna prognoza pogody dla Ciebie i Twojej firmy. Biuro prognoz pogody i ekspertyz środowiskowych
Sprzedaż profesjonalnego sprzętu meteorologicznego
Dystrybucja automatyki pomiarowej do celów przemysłowych
Strona główna Galeria Linki O nas Kontakt

Warto wiedzieć...

Świat w oku satelity

Dlaczego prognozy się nie sprawdzają?


     
Współcześnie operacyjnym prognozowaniem pogody zajmują się głównie maszyny. Oczywiście wciąż nieprzecenioną rolę odgrywa w tym procesie człowiek, który nieustannie udoskonala modele, które one wykorzystują. Niestety jest wiele ograniczeń wynikających z faktu wykorzystania tego typu metod. Poczynając od matematycznego, schematycznego ujęcia procesów zachodzących w atmosferze, poprzez wymykającą się tej metodzie teorię chaosu panującego w przyrodzie, po ograniczenia techniczne w mocy przeliczeniowej maszyn. Ten ostatni element odpowiada częściowo za rozdzielczość przestrzenną współczesnych modeli. Najpopularniejszy obecnie model GFS, którego surowe wyniki obliczeń stanowią treść większości prognoz, z których na co dzień korzystamy, mają rozdzielczość około 50 km. Dla uzmysłowienia skali problemu poniżej zamieszczamy przykład z dnia wczorajszego, kiedy to dokładnie przez Wrocław przechodziła linia oddzielająca obszar z pokrywą śnieżną od obszaru bez pokrywy. Na zdjęciu dodaliśmy podziałkę liniową, odpowiadającą 50 km w rzeczywistości. Wyobraźmy sobie teraz kwadrat o takim boku, gdyż właśnie mniej więcej dla takiej powierzchni model wykonuje uśrednione obliczenia. Mając na uwadze powyższe, łatwo wywnioskować, że model uśredni warunki dla miejsc z pokrywą śnieżną i bez niej, a także dla obszaru miasta i terenów poza jego granicami. Takim sposobem otrzymamy np. jedną, uśrednioną wartość temperatury w określonym czasie, gdzie w rzeczywistości może się ona różnić o ładnych kilka stopni (w skrajnych przypadkach kilkanaście!) między miejscami w jego obrębie. I w tym miejscu ponownie nieprzecenioną rolę odgrywa człowiek, oczywiście odpowiednio wykształcony, który jest w stanie tego typu uśrednienia właściwie skorygować. Prognozy sporządzane przez MeteoPlus, w przeciwieństwie do zdecydowanej większości innych, zawierają korektę meteorologa-synoptyka uwzględniająca uwarunkowania lokalne. 

 

Istnieją także modele, które posiadają znacznie gęstszą siatkę (większą rozdzielczość), np. 4 km jak model UM rozwijany przez ICM. Ich zadaniem jest uchwycenie także uwarunkowań lokalnych i wyręczanie w tym człowieka. Nie raz efekty tego są całkiem przyzwoite, niestety podstawową wadę tych modeli stanowi brak danych wejściowych, z powodu stosunkowo rzadkiej sieci obserwacyjnej. Takim sposobem ich działanie opiera się głównie na zagęszczeniu siatki np. GFS poprzez interpolację i inne metody statystyczne, a także teoretyczne uwzględnienie czynników lokalnych, np. zwiększone tarcie. Niewątpliwie jest to przyszłość prognoz pogody, choć obecnie jeszcze dość zawodna.

 

Na drugim zdjęciu widoczny jest drugi przykład drastycznej zmiany warunków bezpośrednio wpływających na stan atmosfery na bardzo krótkim dystansie. Tego dnia obszar konurbacji górnośląskiej (~ GOP) był wolny od pokrywy śnieżnej, kiedy w tym samym czasie oddalony o kilkadziesiąt kilometrów Kraków przykryty był grubą warstwą białego puchu.

 

Podsumowując, następnym razem, kiedy będziemy narzekać na sprawdzalność prognoz, zróbmy rachunek sumienia, czy oparliśmy się o z założenia zawodne surowe, uśrednione dla dużego obszaru informacje serwowane przez popularne serwisy, czy rzeczywiście nasze przekonanie wynikało z wiedzy czerpanej z rzetelnego źródła, tj. prognoz weryfikowanych przez człowieka lub prognoz modelowych uwzględniających uwarunkowania lokalne.




źródło: http://lance-modis.eosdis.nasa.gov/imagery/subsets/?project=aeronet&subset=Belsk - opracowanie własne

 

źródło: http://lance-modis.eosdis.nasa.gov/imagery/subsets/?project=aeronet&subset=Belsk - opracowanie własne

Data dodania: 19.03.2013r.
Autor: Grzegorz Gałek
wstaw na FB